Banknoty zastępcze Żar.
Przed I wojną światową Marka Rzeszy (RM) była, jak wszystkie ówczesne, walutą oparta na parytecie złota. W obiegu były złote monety o nominałach 10 i 20 RM, a wymienialność banknotów na złoto była w pełni gwarantowana przez bank centralny. W przeddzień wybuchu wojny władze Cesarstwa Niemieckiego zawiesiły wymienialność swej waluty na złoto, przystępując jednocześnie do zwiększenia swych rezerw kruszcowych, poprzez wycofanie złotych monet z obiegu. Bezpośrednio po wybuchu I wojny światowej, czyli już z początkiem sierpnia 1914 r. wycofano z obiegu pieniądz kruszcowy. Sytuację skomplikował fakt, iż również monety srebrne zostały pochowane przez ludność "na czarną godzinę" a najniższy banknot opiewał wtedy na 20 marek i też nie było go w nadmiarze. Prowadzone działania wojenne wywołały zwiększony popyt na artykuły spożywcze, zwłaszcza te, które mogły być dłużej przechowywane w gospodarstwach domowych. Tymczasem okazało się, że niedobór pieniędzy o nominałach od 1/2 do 20 marek bardzo utrudniał realizację codziennych zakupów.
Aby zaradzić zaistniałym trudnościom władze miast i gmin szybko zdecydowały się na emisję zastępczego pieniądza w postaci tymczasowych bonów – zwanych notgeldami, lub kreigsgeldami, które miały ułatwić ludności codzienne rozliczenia. W ślad za samorządami poszli też przedsiębiorcy w większych miastach i okręgach przemysłowych, ponieważ kasy zakładowe również miały problemy z wypłatami. Te praktyki nie były w pełni legalne, ale z konieczności tolerowane przez władze państwowe. Obieg pieniądza tego typu był krótkotrwały i ograniczony terytorialnie, a po utracie ważności walory te miały zostać wykupione przez emitentów za pomocą oficjalnych środków pieniężnych (RM).
W roku 1915 r. sytuacja się już ustabilizowała i emisja notgeldów praktycznie zanikła. Wydawało się, że takie zjawisko już nie wystąpi, jednak długotrwałe wyniszczające działania wojenne spowodowały, że w 1916 r. odczuwano ogromne braki wszelkich materiałów strategicznych, co zaowocowało między innymi wycofaniem z obiegu monety zdawkowej o fenigowych nominałach, bitej wcześniej w brązie i niklu (metali niezwykle potrzebnych w produkcji amunicji). Początkowo pojawiły się, więc notgeldy w formie monety wykonanej z żelaza lub cynku (takie notgeldy bito w m.in. w Żaganiu), bo tych metali jeszcze nie brakowało.
W 1917 r. wyemitowano też notgeldy o nominale 5 i 20 marek.
Na ich awersie umieszczano pieczęć z herbem miasta a jeśli notgeld został wykorzystany również pieczątkę „entwert”.
W 1918 r. żarski magistrat wyemitował nowe serie notgeldów, które miały znajdować się w obiegu do 31 grudnia 1920 r.
Koniec I wojny światowej nie oznaczał jednak ustabilizowania się sytuacji monetarnej Niemiec. Klęska militarna, rewolucja, którą jednak udało się zdusić, demobilizacja ogromnej armii, straty materialne i terytorialne, jak też widmo konieczności wypłaty ogromnych odszkodowań wojennych skomplikowały sytuację ekonomiczną rodzącej się republiki weimarskiej. Tak, więc bezpośrednio po wojnie władze zwierzchnie wręcz zachęcały do emisji lokalnego pieniądza większe miasta, powiaty, czy też związki miast, zalecając jednak, aby takie walory obiegały na większym terenie i były dobrze zabezpieczone przed ewentualnym fałszerstwem, a zarazem też miały realne pokrycie w pieniądzu państwowym, co gwarantowało później ich wykup. W powojennych Żarach, bardzo popularne stały się wyemitowane 1 marca 1921r. notgeldy o nominale 10 i 50 fenigów. Wyróżniały się one ciekawą formą graficzna – na 10 fenigach widniał wizerunek trzech wież zwanych „trzema strażnikami” natomiast na 50 fenigach widniał wizerunek ratusza. Notgeldy te były ważne trzy miesiące od daty emisji a wydrukowane zostały w Głogowie, przez drukarnię Felemming – Wiskott A.G.
Wobec szalejącej po wojnie inflacji notgeldy stały się na terenie Niemiec bardzo powszechne. W 1922 r. inflacja marki niemieckiej nabrała rozpędu, co zaowocowało w następnym roku hiperinflacją. Władze państwowe, nie nadążając z produkcja i rozprowadzaniem błyskawicznie tracącego na wartości pieniądza, oficjalnie zezwoliły wtedy na emisję lokalnych banknotów zastępczych. W Żarach pojawiły się w obiegu notgeldy o nominałach 100 i 500 marek.
Wykorzystane notgeldy po prostu dziurkowano za pomocą biurowego dziurkacza.
Aby zachęcić mieszkańców powiatu żarskiego do korzystania z papierowego pieniądza, do którego tracono zaufanie wobec szalejącej inflacji zaczęto jesienią 1923 r. wydawać notgeldy o nominale od 1 do 90 fenigów, których wartość wyrażana była w złocie i w dolarach. I tak notgeld o nominale 1 pf warty był 1/420 części dolara a 70 „złotych fenigów” warte było ćwierć dolara.
Szczyt inflacji nastąpił z końcem listopada 1923 r., gdy 1 dolar USA wart był około 4,2 biliona marek (czyli 4 210 150 000 000 RM). Kres temu zjawisku położyła dopiero skuteczna reforma walutowa w 1924 roku, która rozpoczęła się jeszcze w końcu roku poprzedniego. Jednocześnie zakończyła się epoka notgeldów. Zanim to nastąpiło w Żarach wyemitowano notgeld o nominale miliona marek.
Po I wojnie światowej szeroko rozpowszechniło się kolekcjonerstwo tego typu walorów. Władze samorządowe miast i gmin wydawały, więc papierowe notgeldy w postaci całych serii, bardzo bogato ilustrowanych Gwarantowało to dodatkowe wpływy gotówki do kasy, które mogły być przeznaczone na lokalne potrzeby. Notgeldy był też swoistą formą promocji miast. Zaczęli interesować się nimi handlarze, rozprowadzający je wśród licznej rzeszy zbieraczy w całych Niemczech. Obecnie walory te również są przedmiotem zainteresowania zarówno muzeów jak i prywatnych kolekcjonerów stanowią, bowiem nie tylko interesującą pamiątkę z okresu 1914-1924, ale są również interesującym źródłem do badań nad kulturą i historią regionu.
Niestety żarskie notgeldy przeważnie były protestancko skromne, jedynie te 10 pf i 50 pf wydrukowane w śląskim Głogowie były interesujące graficznie. No cóż, nasze notgeldy, choć nie tak efektowne jak te śląskie dobrze oddają pragmatyczną dusze mieszkańców Sorau.
Aby zaradzić zaistniałym trudnościom władze miast i gmin szybko zdecydowały się na emisję zastępczego pieniądza w postaci tymczasowych bonów – zwanych notgeldami, lub kreigsgeldami, które miały ułatwić ludności codzienne rozliczenia. W ślad za samorządami poszli też przedsiębiorcy w większych miastach i okręgach przemysłowych, ponieważ kasy zakładowe również miały problemy z wypłatami. Te praktyki nie były w pełni legalne, ale z konieczności tolerowane przez władze państwowe. Obieg pieniądza tego typu był krótkotrwały i ograniczony terytorialnie, a po utracie ważności walory te miały zostać wykupione przez emitentów za pomocą oficjalnych środków pieniężnych (RM).
W roku 1915 r. sytuacja się już ustabilizowała i emisja notgeldów praktycznie zanikła. Wydawało się, że takie zjawisko już nie wystąpi, jednak długotrwałe wyniszczające działania wojenne spowodowały, że w 1916 r. odczuwano ogromne braki wszelkich materiałów strategicznych, co zaowocowało między innymi wycofaniem z obiegu monety zdawkowej o fenigowych nominałach, bitej wcześniej w brązie i niklu (metali niezwykle potrzebnych w produkcji amunicji). Początkowo pojawiły się, więc notgeldy w formie monety wykonanej z żelaza lub cynku (takie notgeldy bito w m.in. w Żaganiu), bo tych metali jeszcze nie brakowało.
Żagański notgeld w formie monety o nominale 5 fenigów
Jednak z uwagi na stosunkowo wysokie koszty produkcji takiego pieniądza zastępczego, szybko powrócono do emisji papierowych notgeldów fenigowych.
Poniżej przedstawiono żarskie notgeldy wojenne, wyemitowane przez miejski magistrat w 1917r. Miały być one wykupione do 1 lutego 1919 r.
Na ich awersie umieszczano pieczęć z herbem miasta a jeśli notgeld został wykorzystany również pieczątkę „entwert”.
W 1918 r. żarski magistrat wyemitował nowe serie notgeldów, które miały znajdować się w obiegu do 31 grudnia 1920 r.
Koniec I wojny światowej nie oznaczał jednak ustabilizowania się sytuacji monetarnej Niemiec. Klęska militarna, rewolucja, którą jednak udało się zdusić, demobilizacja ogromnej armii, straty materialne i terytorialne, jak też widmo konieczności wypłaty ogromnych odszkodowań wojennych skomplikowały sytuację ekonomiczną rodzącej się republiki weimarskiej. Tak, więc bezpośrednio po wojnie władze zwierzchnie wręcz zachęcały do emisji lokalnego pieniądza większe miasta, powiaty, czy też związki miast, zalecając jednak, aby takie walory obiegały na większym terenie i były dobrze zabezpieczone przed ewentualnym fałszerstwem, a zarazem też miały realne pokrycie w pieniądzu państwowym, co gwarantowało później ich wykup. W powojennych Żarach, bardzo popularne stały się wyemitowane 1 marca 1921r. notgeldy o nominale 10 i 50 fenigów. Wyróżniały się one ciekawą formą graficzna – na 10 fenigach widniał wizerunek trzech wież zwanych „trzema strażnikami” natomiast na 50 fenigach widniał wizerunek ratusza. Notgeldy te były ważne trzy miesiące od daty emisji a wydrukowane zostały w Głogowie, przez drukarnię Felemming – Wiskott A.G.
Wobec szalejącej po wojnie inflacji notgeldy stały się na terenie Niemiec bardzo powszechne. W 1922 r. inflacja marki niemieckiej nabrała rozpędu, co zaowocowało w następnym roku hiperinflacją. Władze państwowe, nie nadążając z produkcja i rozprowadzaniem błyskawicznie tracącego na wartości pieniądza, oficjalnie zezwoliły wtedy na emisję lokalnych banknotów zastępczych. W Żarach pojawiły się w obiegu notgeldy o nominałach 100 i 500 marek.
Wykorzystane notgeldy po prostu dziurkowano za pomocą biurowego dziurkacza.
Aby zachęcić mieszkańców powiatu żarskiego do korzystania z papierowego pieniądza, do którego tracono zaufanie wobec szalejącej inflacji zaczęto jesienią 1923 r. wydawać notgeldy o nominale od 1 do 90 fenigów, których wartość wyrażana była w złocie i w dolarach. I tak notgeld o nominale 1 pf warty był 1/420 części dolara a 70 „złotych fenigów” warte było ćwierć dolara.
Szczyt inflacji nastąpił z końcem listopada 1923 r., gdy 1 dolar USA wart był około 4,2 biliona marek (czyli 4 210 150 000 000 RM). Kres temu zjawisku położyła dopiero skuteczna reforma walutowa w 1924 roku, która rozpoczęła się jeszcze w końcu roku poprzedniego. Jednocześnie zakończyła się epoka notgeldów. Zanim to nastąpiło w Żarach wyemitowano notgeld o nominale miliona marek.
Po I wojnie światowej szeroko rozpowszechniło się kolekcjonerstwo tego typu walorów. Władze samorządowe miast i gmin wydawały, więc papierowe notgeldy w postaci całych serii, bardzo bogato ilustrowanych Gwarantowało to dodatkowe wpływy gotówki do kasy, które mogły być przeznaczone na lokalne potrzeby. Notgeldy był też swoistą formą promocji miast. Zaczęli interesować się nimi handlarze, rozprowadzający je wśród licznej rzeszy zbieraczy w całych Niemczech. Obecnie walory te również są przedmiotem zainteresowania zarówno muzeów jak i prywatnych kolekcjonerów stanowią, bowiem nie tylko interesującą pamiątkę z okresu 1914-1924, ale są również interesującym źródłem do badań nad kulturą i historią regionu.
Niestety żarskie notgeldy przeważnie były protestancko skromne, jedynie te 10 pf i 50 pf wydrukowane w śląskim Głogowie były interesujące graficznie. No cóż, nasze notgeldy, choć nie tak efektowne jak te śląskie dobrze oddają pragmatyczną dusze mieszkańców Sorau.
Przeczytaj [2] Komentarzy | Dodaj swój komentarz »










