20 lipca 2008
Internetowe Centrum Nieruchomości Żary
Menu główne
Informator
Inne
Ankieta
Czy miasto powinno wprowadzić wysokie kary dla zaśmiecających?


Menu użytkownika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Kursy walut
NBP/ 2008-07-17
Waluta Skup Sprzed.
EUR 3,1844 3,2488
USD 2,0071 2,0477
CHF 1,9710 2,0108
GBP 4,0190 4,1002
Pogoda w regionie
Statystyki
Gości na stronie: 3
Użytkowników: 0
więcej statystyk

Artykuły > Towarzystwo Upiększania Miasta > Niepewne losy żarskich zabytków.
Od władz miejskich i powiatowych od lat słyszymy zapewnienia o tym, że jednym z priorytetów lokalnej polityki jest rozwój turystyki. Niestety poza hasłami niewiele sią w tej dziedzinie faktycznie robi. Tym większe oburzenie wzbudza stan wielu zabytkowych budowli, budynków które swym pięknem mogłyby zachwycać i tworzyć klimat przyjazny poznawaniu miasta. Władze tak miejskie jak i powiatowe od lat kontynuują zgubną strategię sprzedawania za bezcen zabytkowych nieruchomości zakładajaąc, że prywatny właściciel będzie miał środki jak i wolę odnowienia zabytku. Niestety w wyniku takich transakcji wiele obiektów znalazło się w nieodpowiednich rękach. Najboleśniejszym przykładem jest zespół pałacowo - zamkowy ale również kamienica Raedschów - Kornaczewskich, czy Kanonen Villa. Władze miejskie głosy zaniepokojenia zbywają stwierdzeniem, iż są to obiekty należące do osób prywatnych i w związku z tym nie są w stanie nic zrobić. Tymczasem kolejne budynki popadają w ruinę a władze nie zamierzają barać na siebie brzemienia odpowiedzialności za dziedzictwo artystyczne i historyczne miasta. Dziś takim obiektem jest interesujący budynek dworca kolejowego, którego chęć oddania miastu zgłosiły PKP, jedank burmistrz oficjalnie zapowiada, iż przejmie go dopiero po zlikwidowaniu w Żarach wszystkich połączeń kolejowych (Gazeta Regionalna nr 32/2005), co oznacza, że do tego czasu budynek ten nadal popadać będzie w ruinę.
Niestety także instytucja powołana do ochrony zabytków, czyli Urząd Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Zielonej Górze wykazuje się od lat daleko posuniętą indolencja w zakresie obrony przed dwastacją zabytków. Pewną nadzieją może być tworzenie w Zielonej Górze oddziału regionalnego Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków, lecz ta instytucja dopiero powstaje. Tymczasem w naszym mieście nie ma żadnego planu ochrony zabytków a w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego ochrona zabytkowych nieruchomości opiera się jedynie na zdezaktualizowanych danych Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
W niniejszym artykule chciałbym przedstawić opis kilku zabytków, którym grozi całkowite zniszczenie.

1. Kanonen Villa

Położona przy ciekawym założeniu parkowym przy pl. Inwalidów 11. Budynek został zbudowany jako willa przemysłowca Georga Frentzla, który ustawił przed nia dwa działka, stąd nazwa budynku. Po wojnie znajdowała się tu siedziba Zjednoczenia Przemysłu Węgla Brunatnego, później dyrekcja kopalni węgla brunatnego "Przyjaźń Narodów" a w końcu do 1984 r. w budynku tym mieściła się Szkoła Specjalna nr 6. W 1997 r. Urząd Rejonowy sprzedał niewyremontowany, ale zabezpieczony przed dewastacją obiekt za jedyne 63 tys. zł (uwzględniając inflację, dziś za równowartość nie można byłoby kupić w Żarach dwóch działek pod budownictwo jednorodzinne). Przez kolejne lata właściciel nie zrobił nic, by wyremontować ten zabytkowy obiekt, który nie znalazł się w Rejestrze Zabytków (także właściciel wbrew wcześniejszym zapewnieniom nigdy nie zabiegał o wpisanie zabytku do owego rejestru). Z końcem lipca właściciel zapowiedział wyburzenie budynku i rozpoczął starania o pozwolenie na rozbiórkę w Starostwie Powiatowym. Do WKZ wpłynęła pośba Towarzystwa Upiększania Miasta o rozpoczęcie procedury wpisu z urzędu tego obiektu do Rejestru Zabytków i tym samym uniemożliwienie właścicielowi całkowitej dewastacji.

Image hosted by Photobucket.com


Opina historyka sztuki G. Grątkowskiego o Kanonen Villa:

Okazały, piętrowy, regularny pałac neorenesansowy, nawiązujący, w redakcji berlińskiej, do stylu miejskiego pałacu włoskiego XVI w., typ rozpowszechniony w latach ok. 1870-1900 w Niemczech, Czechach, na Śląsku i w Wielkopolsce. Partię krytyczną (zdewastowaną i zagrożoną zniszczeniem) stanowi dwukondygnacyjna, podmurowana weranda, będąca cennym przykładem drobnej architektury, charakterystycznej dla w 3 i 4 ćw. XIX w. dla uzdrowisk Europy Środkowej, w pasie od południowych Niemiec i Szwajcarii, przez Czechy i Śląsk, po Beskid (Krynica, Rymanów, Iwonicz itd.) i Małopolskę Wschodnią. Werandy, tarasy i ogrody zimowe tego typu, łączące mur, szkło, żeliwne konstrukcje szkieletowe i elementy drewniane o doskonałym poziomie wykończenia ciesielskiego, to przykład oryginalnego wkładu wieku XIX do repertuaru stylów architektonicznych. Weranda pałacu przy pl. Inwalidów w Żarach jest obiektem o wybitnych walorach estetycznych, szczególnie narażonym na zniszczenie, ze względu na konstrukcję - mniej substancjalną niż korpus główny pałacu. Należy podkreślić, że w okresie minionego półwiecza bardzo wiele tego typu obiektów uległo zniszczeniu ze powodu dewastacji i braku należytej ochrony. Ocalałe zasługują na tym staranniejszą opiekę .

Image hosted by Photobucket.com

2. Barokowa kamnienica Raedschów - Kornaczewskich

Sprzedana przez Urząd Miejski prywatnemu właścicielowi niszczeje z powodu braku remontu. Bardzo niszczące dla prawie czterystuletniej kamienicy są wstrząsy wywoływane przez intensywny ruch samochodowy, zwłaszcza ciężkich ciężarówek przejeżdżających z dużą prędkością w bezpośrednim sąsiedztwie. Władze miejskie nie uczyniły dotychczas nic, by w jakimkolwiek stopniu ograniczyć niszczące oddziaływanie intensywnego ruchu ulicznego.

Image Hosted by ImageShack.us

Mieszczańska kamienica przy ul. Żagańskiej 2 jest obiektem kompletnym, oryginalnym, nie poddawanym przebudowie od momentu powstania tj. 1638 r. Pierwotnie
należała do mistrza sukienniczego Johanna Gottlieba Raedscha, co czyni ja dodatkowo szczególnym obiektem, gdyż zwiazana jest z wielowiekową tradycją sukienniczą Żar. Przedostatnim wlasciciełem był mistrz stolarski Georg
Kornaczewski, ktorego ród pochodził zapewne ze Sląska a jak wiadomo Promnitzowie mieli też slaską rezydencję w Pszyczynie i możliwe, że przodków Georga sprowadził do Żar Erdmann II Promnic. Po nim kamienicę i warsztat
przejął jego zięć Wilhelm Hiltmann.
Budynek ten ma znakomite położenie w śródmiesciu i wspaniały widok z okien na "trzech strażnikow"(wieże) i park przy pl. Łużyckim. Doskonale nadawłby się na pensjonat, gdyby tylko władze miejskie uwzględniły zmniejszenie ruchu samochodowego przy planowanej przebudowie rozwiązań komunikacyjnych na pl. Łużyckim