| dodał(a): Admin |
- Staro, obróciĂabyĶ si ku mnie.
- KceĶ mnie, mój chĂopecku ?
- Nie, ino puscos b±ki.
|
|
|
|
| dodał(a): Admin |
- Wisi Baca na drzewie na jednej rce i czyta ksi±ļk, któr± trzyma w drugiej. Przechodz±cy turysta przystaje i mówi:
- Baco ! We wsi powiadaj±, ļe Baca ma zdolnoĶci parapsychiczne !
Na to Baca:
- A gĂupoty gadaj± !
Na to turysta odchodzi w swoja stron. Baca, dalej wisz±c na drzewie puszcza gañĽ na której wisiaĂ i przewraca ze spokojem kartk, wisz±c w powietrzu.
- Oj pieprz± gĂupoty w tej wsi, oj pieprz± !
|
|
|
|
| dodał(a): Admin |
- Wojtek, wyĶcie taki mondrala, wsytko prawie wiycie, to powiydzcie wiela jest prowd ?
Gazda na to:
- Jo znom jino trzy. Piyrso to Ķwiynto prowda, drugo tyļ prowda, i trzecio *****o prowda.
|
|
|
|
| dodał(a): Admin |
Baca byĂ Ķwiadkiem wypadku samochodowego, Poldek waln±Ă w drzewo. PrzesĂu****e go gliniarz:
- Baco jak to byĂo ?
Na to baca:
- Panocku widzicie to drzewo ?
- Widz.
- A oni nie widzieli...
|
|
|
|
| dodał(a): Admin |
Baca rozmawia z turyst±:
- ZabiĂem wczoraj 10 mów - mówi baca.
- Ciem - poprawia turysta.
- Kapciem.
|
|
|
|
| dodał(a): Admin |
Baca rozwodzi si z GaĽdzin±. Odbywa si rozprawa w s±dzie. Sdzia pyta si Gazdy:
- Powiedzcie Gazdo, dlaczego chcecie si rozwieĶ z t± GaĽdzin±, przecieļ ļyjecie razem juļ 20 lat, w czym Wam ona zawiniĂa ?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sdzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w koćcu sali podnosi si ze swojego miejsca juhas i wola:
- GĂupoty Gazdo gadacie ! CaĂej wsi odpowiada, a Wam nie !
|
|
|
|
| dodał(a): Admin |
Do Pewex-u przyszedĂ z wiaderkiem góral:
- Pani, han co to za flaszka ?
- Francuski koniak.
- Lo !
- Prosz bardzo.
- A hanta flasysia piykno mi si widzi.
- To jest najlepsze wino portugalskie 'Porto'.
- Lo. A hanta ?
- Polski spirytus.
- Duļo lo. Za to syko kielo pĂacem ?
- DwieĶcie pidziesi±t dolarów.
- Wylo !
|
|
|
|
| dodał(a): Admin |
Idzie dwóch baców koĂo sklepu spoļywczego...
- Baco ! Wiejejmy stad ino ļywo !!!
- A czemusz to !?
- Bo tu pisz± "Dļemy jaja !!!"
|
|
|
|
| dodał(a): Admin |
Jedzie gazda z gaĽdzin± furmank±. Nagle niebo si zachmurzyĂo, rozszalaĂa si burza. Znienacka 20 metrów przed furmank± uderzyĂ piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:
- Nooooooo...
Jad± dalej. Po chwili nastpny piorun uderzyĂ 5 metrów za furmank±. Gazda znów podnosi palec i mówi:
- Noooooooooooooo...
Znowu jad± dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaĽdzin jad±c± na furmance, a gazda zadowolony:
- No !!!
|
|
|
|
| dodał(a): Admin |
Juhas widzi bac prowadz±cego duļe stado owiec.
- Dok±d je prowadzicie ?
- Do domu. Bd je hodowaĂ.
- Przecie nie macie obory, ani zagrody ! Gdzie bdziecie je trzyma ?
- W mojej izbie.
- Toļ to straszny smród.
- Cóļ, bd± si musiaĂy przyzwyczai.
|
|
|
|