Na łamach GL poruszona została sprawa czystości piaskownic dla których czystości zagrożeniem są psy. Helena Drapała prezes
spółdzielni mieszkaniowej "Włókniarz” mówi, że ogradzanie piaskownic nic nie da. Stwierdza, że właściciele powinni trzymać
swoje pupile na smyczy i nie puszczać ich wolno. To tylko kwestia
kultury ludzi. Cóż, na Zachodzie Europy na pewno nie brakuje ludziom kultury a piaskownice i place zabaw prawie zawsze są ogrodzone i nie chodzi tylko o psy, ale też bezpieczeństwo bawiących się dzieci - ogrodzony placyk trudniej maluchowi opuścić niezauważonym. Nie stałoby się nic złego, gdyby jednak zarządcy i wspólnoty zainwestowały w budowę takich płotków. rs |